2026 Kampania - Maciek
Maciek – moja historia – czyli jak miłość zbudowała mi nowe skrzydła.
Byłem typowym szczęśliwym facetem. Uwielbiałem sport, skończyłem AWF, kochałem przygody i chciałem doświadczać i smakować życie ile się da…. Miałem żonę i cudowne dzieci a także zbudowałem piękny pod miastem…….i przyszła diagnoza DYSTROFIA MIOTONICZNA TYPU 1. Zaczęły się objawy i ograniczenia i ogromny strach i złość. Dlaczego ja?! Czym sobie zasłużyłem?!.
Moje małżeństwo się skończyło. Rozwód był przykry i trudny. Mój świat zawalił się niczym domek z kart. Starałem się przystosować do „nowego życia”. Po jakimś czasie wszystko wróciło do tzw. normy jednak we mnie, w środku coś jakby umarło …… wszystko stawało się szare i płaskie i takie bez blasku. Wydawało mi się ,że zaakceptowałem ten stan rzeczy lecz ciągle marzyłem o bliskości, uczuciu i poczuciu, że ciągle mogę być ważny nie tylko dla mamy czy siostry. I na takich rozmyślaniach zeszło pewnie by moje życie. I wtedy właśnie poznałem JĄ. Przypadkowa rozmowa na portalu randkowym. Ja właśnie miałem go likwidować a ją zmusiła córka żeby spróbowała i dała szanse szczęściu. Wysłała mi uśmiech …. Potem godziny rozmów….rano oczy „na zapałki” ale serce jakby zaczęło wypełniać dawno zapomniane uczucie ciepła. I wtedy ONA zaproponowała spotkanie – u NIEJ. Pojechałem acz z przekonaniem, że będzie to fajna przyjaźń. Kobieta z którą miałem się spotkać była piękna i wyjątkowa, wręcz jakby nierzeczywista. Odebrała mnie z dworca. Nakarmiła …… gadaliśmy całą noc.
Od tamtych chwil minęło prawie dwa lata! Mieszkamy razem i łączy Nas wyjątkowe uczucie i przyjaźń. Ja znów marzę i wiem, że mogę być i jestem szczęśliwy. Mam (mamy) tysiące planów na przyszłość. Właściwie prawie nigdy nie myślę o chorobie. Zapominam, że czegoś „nie mogę” albo „nie dam rady”. ONA sprawia, że czuję się bardzo potrzebnym facetem i do tego podobno całkiem przystojnym (tak mówi ONA). Widzę miłość w jej czarnych oczach i uśmiechu każdego ranka. Pokazała, że moja choroba nie pokona mnie a dla NIEJ nie ma żadnego znaczenia.
Dzisiaj, trzymając JĄ w ramionach przed kominkiem wiem, że moje życie jest piękne i wartościowe. Chcę się podzielić moimi doświadczeniami bo oczywiście ważna jest szansa w pracy czy w szkole ale jestem głęboko przekonany, że każdy człowiek potrzebuje wiary w to, że miłość go znajdzie i przyniesie nowe, piękniejsze i trwalsze skrzydła. Ja zamierzam z NIĄ spędzić resztę życia, a może kiedyś ONA zachce nosić też moje nazwisko.
Moi kochani miłość nie zna ograniczeń ani peselu. Prawdziwa miłość pozwala powrócić nadzieję i przywraca wiarę w naszą siłę.
„Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma. „
* specjalnie nie wymieniłem JEJ imienia żeby każdy mógł wstawić tam imię, które odmienia bądź odmieni wasze życie, czego wszystkim mocno życzę.
Maciek