2026 Kampania - Monika

Monika Dziakowska – Kolory Nadziei w Cieniu Miastenii

O mnie Nazywam się Monika Dziakowska. Urodziłam się w 1972 roku w Krakowie, a obecnie mieszkam w malowniczych Obornikach pod Poznaniem. Z wykształcenia jestem ekonomistką, jednak to sztuka od lat definiuje mój wewnętrzny świat. Jestem malarką z zamiłowania, która w kolorach i formach odnalazła swój unikalny język komunikacji z otoczeniem.

Sztuka jako ukojenie 

Moim ukochanym medium jest wymagająca akwarela, choć równie chętnie sięgam po suchą pastelę, akryl czy olej. Trzy lata temu w moje życie wkroczyła Miastenia Gravis – rzadka choroba, która brutalnie zweryfikowała moją sprawność fizyczną i wymusiła rezygnację z dotychczasowej drogi zawodowej.

Mimo, że choroba często ogranicza mnie ruchowo, odbierając siły, nie pozwoliłam jej odebrać mi pasji. Sztuka stała się dla mnie:

  1. Ukojeniem w bólu – Malowanie pozwala mi zapomnieć o fizycznym cierpieniu.
  2. Ucieczką od niemocy -Twórczość to przestrzeń, w której znów czuję się sprawcza i wolna.
  3. Towarzyszką w trudnych chwilach – Nawet podczas częstych pobytów w szpitalach, przybory plastyczne są pierwszą rzeczą, którą pakuję do torby. Tworzenie na szpitalnym łóżku to moja forma terapii i buntu przeciwko słabości ciała.

Rozwój i inspiracje

Jeśli tylko zdrowie na to pozwala, aktywnie rozwijam swój warsztat. Uczestniczę w kursach prowadzonych przez najwybitniejszych polskich akwarelistów oraz biorę udział w zajęciach na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Zwieńczeniem tej pracy są coroczne wystawy, podczas których mieszkańcy Poznania mogą obcować z moją wizją świata. Swoją twórczością dzielę się również na bieżąco na profilu na Instagramie.

Droga do zdrowia 

Moja walka z miastenią to droga pełna wyzwań, ale i wdzięczności. Po diagnozie nieocenioną pomoc otrzymałam w ośrodkach w Lublinie oraz Bydgoszczy. Po licznych, ratujacych życie zabiegach ( immunoglobuliny, plazmaferezy), sterydoterapii, programie klinicznym badania leku,  teraz właśnie w Bydgoszczy zakwalifikowano mnie do nowoczesnego programu lekowego. Patrzę w przyszłość z ogromną nadzieją – wierzę, że leczenie pozwoli mi spędzać więcej czasu w moim ukochanym atelier, gdzie ból ustępuje miejsca procesowi tworzenia.

Zapraszam serdecznie na mój profil na instagramie, gdzie dzielę się moją sztuką i twórczością.

#dziakowskamonika

Zapraszamy do obejrzenia prac autorstwa pani Moniki Dziakowskiej

Zapisz się na newsletter